Zaloguj się







Jeśli nie masz konta, zarejestruj się:
[ Rejestracja ]
Wyprawa do Laponii
Połowy potężnych łososi z rzeki Tornio stanowiły kulminacyjny moment wyprawy.
Wyprawa do Laponii
Zaczynamy w Finlandii. Nasz przewodnik z ładnym „potokiem” nad Riekonkoski.
Wyprawa do Laponii
Potężne głazy w nurcie Riekonkoski. Pomiędzy nimi czają się pstrągi.
Wyprawa do Laponii
Udaje nam się przechytrzyć kilka ładnych sztuk.
Wyprawa do Laponii
Zenuś rozpoczyna swój popis. Niedługo nazwiemy go „profesorem”.
Wyprawa do Laponii
Dwa pstrągi wędrują na patelnię. Na lunch smażymy je na fińskim maśle.
Wyprawa do Laponii
Po południu przenosimy się na Muittarinkoski.
Wyprawa do Laponii
Przewodnik próbuje złowić rybę z mostu. Tutaj to dozwolone.
Wyprawa do Laponii
Michał schodzi na dół i penetruje wartkie szypoty pomiędzy potężnymi głazami.
Wyprawa do Laponii
I z tego miejsca „wydłubuje” ładnego potokowca.
Wyprawa do Laponii
Mnie udało się skusić pstrąga na wobler trzymany przez kilka minut w nurcie.
Wyprawa do Laponii
Tak, to naprawdę dobry dzień. A jeszcze się nie skończył…
Wyprawa do Laponii
Heijostenkoski. Pod wieczór spędzamy tam ostatnie dwie godziny.
Wyprawa do Laponii
Pięćdziesiątak o cudownym, ciemnopomarańczowym ubarwieniu. Brał dwa razy na napływie wlewu!
Wyprawa do Laponii
Michał i Zenek z trofeami.
Wyprawa do Laponii
Dzień kończymy w świetnych nastrojach. Przewodnik spisał się na „szóstkę”.
Wyprawa do Laponii
Lapońska tupa ukryta w fińskim lesie.
Wyprawa do Laponii
Kolejny dzień rozpoczynamy na Huopanankoski. Tylko oglądamy tę wodę, bo licencji już brak.
Wyprawa do Laponii
Rzeka jest zasobna w potokowce i lipienie.
Wyprawa do Laponii
Dziś sobota, stąd tylu miejscowych.
Wyprawa do Laponii
Na Huopanankoski w środkowej Finlandii.
Wyprawa do Laponii
Przewodnik Ville udziela porad Michałowi: „Trzeba wolno prowadzić przynętę”.
Wyprawa do Laponii
Zaczynamy łowienie na Kärnankoski.
Wyprawa do Laponii
Michał spuszcza woblery z prądem i ściąga bardzo powoli.
Wyprawa do Laponii
Wreszcie jest! Ryba ma ponad 50 centymetrów.
Wyprawa do Laponii
Najczęściej używamy polskich woblerów. Dziś działają „bez pudła”.
Wyprawa do Laponii
Kolejny potok wywija młynki.
Wyprawa do Laponii
Znowu niebrzydki – około pięćdziesięciu.
Wyprawa do Laponii
W koskach trafiają się zarówno ryby dzikie, jak i pochodzące z zarybień. Dzikie muszą wrócić do wody.
Wyprawa do Laponii
Wieczorem bez moskitiery nie da się wytrzymać nawet minuty.
Wyprawa do Laponii
Jesteśmy w drodze do siedziby lapońskiego Mikołaja.
Wyprawa do Laponii
Jak zwykle w tym rejonie Europy – zwierzęta najbardziej lubią spacerować po jezdni.
Wyprawa do Laponii
W Rovaniemi przekraczamy Koło Podbiegunowe Północne.
Wyprawa do Laponii
Nasz kolejny przystanek to szwedzka osada Svanstein.
Wyprawa do Laponii
Gospodarz Robert Blomberg wita nas przed swoim domem.
Wyprawa do Laponii
Wędkowanie zaczynamy od niedużej rzeczki. Ale ile w niej ryb…
Wyprawa do Laponii
Spokojne zastoiska to królestwo szczupaków.
Wyprawa do Laponii
Nasz kolejny przewodnik też ma na imię Ville. Przybył z fińskiego brzegu rzeki Tornio.
Wyprawa do Laponii
Jest specjalistą od łososi, ale dziś „gajduje” szczupaki. Prosi, żeby nikomu o tym nie mówić...
Wyprawa do Laponii
Kolejny, spokojny odcinek leśnej rzeczki.
Wyprawa do Laponii
Ville prezentuje okazalszego szczupaka. Padł na mały lipieniowy woblerek.
Wyprawa do Laponii
W jednym miejscu łowię ponad 20 ryb. Kilka okoni, szczupaki, klenie, małe sieje.
Wyprawa do Laponii
Pod tym mostkiem padają cztery ładne szczupaki. Pomimo deszczu żerują wściekle.
Wyprawa do Laponii
Kolejny zębaty – ten ma już ze cztery kilo.
Wyprawa do Laponii
Michał z Robertem odpoczywają w lesie.
Wyprawa do Laponii
A „Professore” czyta wodę.
Wyprawa do Laponii
W małym leśnym jeziorze są podobno pstrągi, ale tu nic nie udaje nam się złowić.
Wyprawa do Laponii
Zaraz zaczynamy łowy na rzece Tornio. To jedno z najlepszych łowisk łososia w Europie.
Wyprawa do Laponii
Główną metodą jest tutaj harling – czyli trolling z rzecznych, wiosłowych łódek.
Wyprawa do Laponii
Ville ze swoim "warsztatem pracy".
Wyprawa do Laponii
Pierwszy łosoś pada nieopodal przystani.
Wyprawa do Laponii
Wypływamy na wodę. Jest piękny letni wieczór.
Wyprawa do Laponii
Gdy dopływamy do dobrych stanowisk, Ville rozpoczyna wiosłowanie.
Wyprawa do Laponii
Przynęty ciągnie się za łodzią na maksymalnie siedmiu wędkach.
Wyprawa do Laponii
Łódź ustawiana jest pracą wioseł w dobrych „miejscówkach” i przytrzymywana w nurcie.
Wyprawa do Laponii
Czasem zamiast łososia trafia się piękny „kardynał”. Ten ma 44 centymetry.
Wyprawa do Laponii
Nocne trofeum Zenka. Łosoś ma 12 kilo.
Wyprawa do Laponii
Kolejny dzień należy jednak do Michała. Jego okaz ma 16 kilo.
Wyprawa do Laponii
Wszyscy robią sobie z nim zdjęcia. To wspaniała ryba. Nawet, jak na tutejsze standardy.
Wyprawa do Laponii
Michał nie zapomni tych chwil do końca życia.
Wyprawa do Laponii
Piękne widoki na rzeką Tornio. Jej środkiem przebiega fińsko-szwedzka granica państwowa.
Wyprawa do Laponii
Zenobi próbuje spinningiem skusić do brań lipienie.
Wyprawa do Laponii
I co? Kto jest tu najlepszy?
Wyprawa do Laponii
Można zatem chwilę odpocząć. Tym bardziej, że kropi deszcz.
Wyprawa do Laponii
Niektóre ryby przeznaczamy na wieczorne sashimi. Okaże się hitem!
Wyprawa do Laponii
A póki co na obiad szwedzkie kiełbaski…
Wyprawa do Laponii
Jest też trochę suszonego mięsa z renifera.
Wyprawa do Laponii
A do popicia gorąca kawa parzona na ognisku.
Wyprawa do Laponii
Po deszczu lipieniu znowu biorą. Spinningujemy na mini-woblerki.
Wyprawa do Laponii
I kolejna sztuka.
Wyprawa do Laponii
Na moście w Kengis. Naszym „gajdem” jest dzisiaj młody Duńczyk Lars.
Wyprawa do Laponii
To super-spec od łososiowej muchówki. Uczymy się trochę rzucać, ale nie jest lekko…
Wyprawa do Laponii
W Kengis też lubią harling. Jest skuteczny i zgodny z lokalną tradycją.
Wyprawa do Laponii
Michał już wie, gdzie łowić lipienie.
Wyprawa do Laponii
Wie też, jak to robić dobrze…
Wyprawa do Laponii
Woda z hukiem przewala się przez skalisty próg. Tu rafting dostarczyłby adrenaliny.
Wyprawa do Laponii
Lars przerzuca się z łososi na lipienie. Te pierwsze dziś nie biorą, te drugie przeciwnie.
Wyprawa do Laponii
Każdy może wyłowić się do syta.
Wyprawa do Laponii
A tutaj są podobno trocie, pstrągi i łososie.
Wyprawa do Laponii
Jest mała trotka! Stała tam, gdzie wskazał przewodnik.
Wyprawa do Laponii
To były wspaniałe trzy dni. Musimy jechać dalej w drogę. Na zachód, do szwedzkiej Laponii.
Wyprawa do Laponii
W Storuman spotykamy się z Gregerem, który o tej okolicy wie niemal wszystko.
Wyprawa do Laponii
Dziś testujemy jedno z jezior. Celem są szczupaki.
Wyprawa do Laponii
Michał na trolling zacina pięciokilową sztukę. Walka trwała 10 minut, bo sprzęt nie był mocny…
Wyprawa do Laponii
Piękne krajobrazy dzikiej północy Szwecji.
Wyprawa do Laponii
Erik łowi kolejnego szczupaka.
Wyprawa do Laponii
Łowimy ryby zarówno z trollingu, jak i z rzutu. Bliżej wieczora zaczynają brać jak szalone.
Wyprawa do Laponii
Erik ma najlepsze wyniki. Ale i najlepiej zna wodę.
Wyprawa do Laponii
W małym lapońskim domku można ogrzać się i spożyć ciepły posiłek.
Wyprawa do Laponii
Tutaj w menu musi być renifer.
Wyprawa do Laponii
Z Laponii robimy krótki wypad do Norwegii.
Wyprawa do Laponii
Ach ta przyroda…
Wyprawa do Laponii
Pierwsza baza mieści się w górach, nieopodal wielkiego jeziora Røssvatnet. Łowimy tu pstrągi.
Wyprawa do Laponii
Takie biorą już przy przystani. No, ale wiadomo komu.
Wyprawa do Laponii
Røssvatnet – jedno z największych jezior północnej Norwegii.
Wyprawa do Laponii
Rzeka z hukiem przelewająca się przez kaskadę.
Wyprawa do Laponii
Surowa północ też ma swoje "pięć minut".
Wyprawa do Laponii
Na tym górskim jeziorku łowimy na muchę nieprawdopodobne ilości małych pstrążków.
Wyprawa do Laponii
A na spinning nawet ładną palię.
Wyprawa do Laponii
Kolejne leśne jeziorko. Tundrowy oligotrof, ale pstrągi są.
Wyprawa do Laponii
Ot, choćby i takie.
Wyprawa do Laponii
Płyniemy canoe po większą rybę. Gospodarz obiecał, że wie gdzie jej szukać.
Wyprawa do Laponii
No i pięćdziesiątak pada.
Wyprawa do Laponii
Michał łowi go przy ujściu rzeki na obrotówkę.
Wyprawa do Laponii
Malowniczy fiord, nad którym leży miasteczko Mosjøen (prowincja Nordland).
Wyprawa do Laponii
A to jedna z uliczek w tym nadmorskim mieście.
Wyprawa do Laponii
Kwaterujemy w starym norweskim mieszkaniu. Czysto, schludnie i ciepło.
Wyprawa do Laponii
A to Vefsna – jedna z najlepszych trociowych rzek Norwegii. Ma 163 km długości.
Wyprawa do Laponii
Tu zapolujemy na łososie, bo właśnie trwa ich ciąg.
Wyprawa do Laponii
Michał wybiera atrakcyjne miejsce przy wodospadzie.
Wyprawa do Laponii
Ale najlepszy jest i tak – no kto? Łosoś ma 7 kilo.
Wyprawa do Laponii
Robię sobie zestaw spinningowy z muchą tubową i ciężarkiem tyrolskim.
Wyprawa do Laponii
Razem z przewodnikiem przepływamy na przecinającą nurt wyspę.
Wyprawa do Laponii
Woda jest zimna i czysta. Nic dziwnego, że żyje w niej tyle ryb.
Wyprawa do Laponii
W tym miejscu zacinam łososia, ale po minucie holu spina się. Cóż, porażka…
Wyprawa do Laponii
Na kolację kolega przewodnika przyrządza nam w restauracji złowionego łososia.
Wyprawa do Laponii
Pora wracać do Szwecji.
Wyprawa do Laponii
Dziś już na obiad nie łosoś, ale kiełbasa z ogniska smakuje nie gorzej.
Wyprawa do Laponii
Szwedzka prowincja Jämtland. Tutaj wybieramy z Michałem metodę muchową.
Wyprawa do Laponii
A Zenek pozostaje przy spinningu. Oto rzeka Langån.
Wyprawa do Laponii
I lipień zacięty na przeciążoną błystkę.
Wyprawa do Laponii
A szwedzki kolega ma grubego lipienia na muchę.
Wyprawa do Laponii
Podobną do tej.
Wyprawa do Laponii
Tutaj, pod tym drzewem, aż pachnie rybą.
Wyprawa do Laponii
Zenek podaje obrotówkę i po chwili lipień siedzi!
Wyprawa do Laponii
Na nocną turę na rzece Harkån jedziemy z Michałem sami.
Wyprawa do Laponii
I kończymy wyjazd wspaniałymi lipieniami. Największy ma 47 cm. To była wyprawa!
Piotr Motyka Piotr Motyka
Germanista, menedżer turystyki i wędkarski globtroter. Miłośnik spinningu oraz sztucznej muchy. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zwiedził z wędką 22 kraje na 4 kontynentach. Jako stały współpracownik miesięcznika „Wędkarski Świat” autor kilkunastu reportaży podróżniczych. Pasjonat fotografii.
REPORTAŻ Z WYPRAWY
Szlakiem płetwy tłuszczowej
Szwecja, Finlandia i Norwegia, czerwiec 2009
Czy w Skandynawii można znaleźć dobre łowiska ryb łososiowatych i lipieni? Okazuje się, że tak. Nasza dwutygodniowa wyprawa do trzech północnych krajów: Szwecji, Finlandii i Norwegii zaowocowała wspaniałymi trofeami. Szczególnie cenne okazy - i to niezwykle prestiżowego łososia atlantyckiego - udało nam się złowić na fińsko-szwedzkiej, granicznej rzece Tornio. To podobno najlepsze łowisko dużych przedstawicieli gatunku Salmo salar w Europie. Poza tym w naszych podbierakach wylądowały dziesiątki innych ryb, w tym wspaniałe pstrągi potokowe, palie i lipienie. A dodatkową atrakcją były, pozbawione wprawdzie płetwy tłuszczowej i związanego z nią szlachectwa, ale bardzo waleczne, silne i dorodne szczupaki. Do tego doszły piękne krajobrazy Laponii, liczne nowe znajomości i świetny wypoczynek w gronie sprawdzonych przyjaciół. Słowem: z wszech miar udana wyprawa, którą trzeba będzie kiedyś powtórzyć!
Autor reportażu: Piotr Motyka
1. Fińskie koski
2. Rzeka Tornio
3. Szwedzka Laponia
4. Vefsna
5. Langån i Harkån
Reportaż prasowy
Artykuł prasowy „Rzeki północy” autorstwa Piotra Motyki mogą przeczytać Państwo w magazynie „Wędkarski Świat” (08/2010). Egzemplarze archiwalne są do nabycia w redakcji.